niedziela, 29 marca 2009

Tak..?


Ostatnio wśród rodaków (głównie rodaczek w okularach - tak wynika z mojej obserwacji :D) pojawiła się irytująca maniera przytakiwania sobie słowem „tak”. Dawniej modne było słowo „nie”, teraz „tak”. Oba przypadki są ciężkie do zniesienia. Gdyby kazano mi jednak wybierać, wolałbym prowincjonalne „nie”, od pretensjonalnego „tak”.

3 komentarze:

Vincent van Blogh pisze...

Straszna prawda to jest!!!!!!! Lepiej. Uważam, że "tak" wyszło od nauczycieli, wykładowców, szkoleniowców itd. Zauważyłem to kilka lat temu na studiach, jak również po mojej siostrze, która jest nauczycielką. Żeby podkreślić ważną informację, aby słuchacz się skupił i przyswoił słowo, akcentują właśnie tym denerwującym "tak". Dziwnie zaciągają, stawiają w tym miejscu akcent, jakby to „tak” miało przypominać, że trzeba słuchać.
I właśnie to jest to co napisałeś. To zaczyna funkcjonować w naszym języku. Na ulicach, pubach i podczas zwykłych rozmów.

bartgoly pisze...

jak ja tego nie znoszę!! tak mawia ojciec mojej byłej, ale nie tylko dlatego sądzę, że to szczyt sztucznosci, nie? ;)

Ryłko pisze...

Tak :D