środa, 23 września 2009

Malloy..!


Muszę się Wam przyznać, że od wczoraj trzymam na muszce niejakiego „Surpiko” . Ręka już drętwieje, ale tak mnie to zainspirowało, że jak na typa z pod ciemnej gwiazdy przystało walnąłem taki oto tribute dla Jego komiksowego debiutu. Zupełnie w ciemno :D. Pozdrawiam Raymond Chandler, yyy przepraszam Łuka...

Brak komentarzy: