czwartek, 21 stycznia 2010

Rysunek, tak..?

Postanowiłem doprecyzować rysunek… Czegoś mi brakowało teraz jest wszystko. Tak? Powtarzam się trochę z tym „tak”, ale problem nie znika, wręcz się nasila. Nie?

3 komentarze:

magenta pisze...

Jak widziałam w TV tego pana między nogami tej pani, to pomyślałam sobie o tym powiedzeniu, że trzeba strasznie uważać na własne marzenia :)
Ja bym nie chciała, nawet za cenę spojrzenia w górę :))

adler pisze...

z tym "tak" to jest jakaś plaga ludzi po kursach menadżerskiach i takich tam:/

Ryłko pisze...

Takowanie, Taktakowanie... ostatnio spotkałem znajomego, którego nie widziałem od kilka lat i on właśnie dawał „takiem”, to ja na każde jego „tak” „nie” – dobra zabawa. Ale generalnie to jest przypadłość dziewcząt, takich korporacyjnych dziuń-tak przynajmniej wynika z mojej obserwacji, choć zdarzają się tzw. "trenerzy", którzy też dają „takiem”. Koszmar