poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Doodle...

Mały rysunek telefoniczny. Czyli ktoś dzwoni, a ja bazgram na dole kartki. Przy okazji link do galeryjki, którą kiedyś przed laty popełniłem wraz kilkoma kolegami.

5 komentarzy:

magenta pisze...

- bla bla bla...
- Hmmm
- Bla bla bla...
- Tak.
- Bla bla bla
- Hmmm.
- Blabla?
- hmm...
- Bla!
- Hmmm
- Bo ty mnie w ogóle nie słuchasz!!
- Ależ chłonę każde słowo.

Galeria fantastyczna. No ma się w małym palce te klimaty :)

Ryłko pisze...

Raczej bezwiednie skrobie po kartce bo słucham ;) Te klimaty? Proszę o wyjaśnienia :D

magenta pisze...

Ba! bądź człowieku mądry i pisz wiersze. Spróbuję. Ni to jawa ni to sen, tajemnica, trochę straszenia, ale takiego zabawnego z ogromnym poczuciem humoru, Bardzo mi się podoba wisielec na wieszaku :D Próbowała klikać na pająka, ale on nie chce gadać. Wiem, wiem, rozmawiają obrazy, ale... ten pokój, z taką ogromną ilością detali jest jak... dziecinne opowieści o duchach. Niby wszyscy bezpieczni pod kołderkami, ale nie wiadomo, jakie licho skąd wyskoczy. Trochę podobny był pokoik w galerii na stronie autorskiej, do której teraz czemuś nie można wejść. Znowu te zasieki ;)
Fajne jest takie zaproszenie do zabawy z pająkami, wisielcami, obsesjami jednego artysty :)

magenta pisze...

Znaczy nie mówię o samym pokoiku zaraz po wejściu tylko o całości.
Bardzo precyzyjnie mówię, wiem :) Z cały spokojem liczę na inteligencję czytelników ;)

Ryłko pisze...

Piękny opis wrażeń galeryjnych- doceniam. Te fotki w ramach to nie ja. Opis jak się kliknie w kukłę autora. Pokoik wróci jak tylko odnajdzie się kopia zapasowa wolna od wirusów.