sobota, 26 maja 2012

Ludzie listy piszą...

W­­czoraj napisała do mnie pani (podpisała się „Asystent” ) z jakiegoś Muzeum Złota – nie podała jakiego, gdzie się znajduje, z prośba o „wykonanie wystawy” oczywiście za friko. Nauczony doświadczeniem skierowałem panią "Asystent" pod właściwy adres.
Piękny dzień, dużo jaskółek, winobluszcz pnie się jak szalony...

1 komentarz:

Pat pisze...

Też zacznę podawać się za galerię, proponować wystawy, a naprawdę będę wyłudzała prace i sprzedawała je, żeby mieć na pozłacane filiżanki do kawy.