niedziela, 12 stycznia 2014

Horyzont zdarzeń...


Wyrzuty sumienia nie pozwalają mi spać, dlatego muszę wyznać, że podczas seansu „Nimfomanki”, w kinie „Nowe Horyzonty”, żarłem paluszki i rechotałem. To pierwsze jest surowo zakazane. Proszę o wybaczenie. Mam stare horyzonty :D

Brak komentarzy: