środa, 15 września 2010

Herbatka...


Taki tam dachowiec szufladowy...

4 komentarze:

magenta pisze...

Kurczę, co za tydzień...
Cylindryczny szaleniec nieodparcie m się kojarzy z Alicją, tym bardziej, że sama siedzę w tym temacie ;)
Dachowiec - ten akurat - nie podpada pod kota z Cheshire. Może i lepiej, nie wszystko się musi kojarzyć :)

Ryłko pisze...

Siedzisz w temacie cylindrycznych szaleńców i Alicji? W którym zakładzie psychiatrycznym? Żartuję, ale jak tydzień zły to i zwariować można, a co ;)

magenta pisze...

Zakład psychiatryczny widać goły okiem, wystarczy wyjrzeć przez okno :)
Siedzę w takiej wersji filozoficzno-horrorowej Alicji. Na temat Alicji było już wiele wariacji, to jest kolejna, kanadyjska. Przyznaję, że miejscami mrozi krew w żyłach.

Ryłko pisze...

Była kiedyś taka horrorowa gra komputerowa o Alicji, ale książki takiej nigdy nie czytałem…