niedziela, 21 lutego 2010

Złe nawyki...

Jest jakaś paskudna cecha w naszym społeczeństwie, że jak ktoś sobie tak jak ja np. publikuje rysunki na blogu to znaczy że będzie je robił też za darmo dla wydawców. Jest to oczywiście nieprawda. Moja strona ma charakter otwartej szuflady, do której każdy może sobie zaglądnąć, ale niech nie wyciąga pochopnych wniosków. W związku z tym jeżeli chcesz zamówić ilustracje/rysunki drogi wydawco, kliencie to musisz za nie zapłacić. Serdecznie pozdrawiam.

piątek, 19 lutego 2010

...

Nowy Polański nie zawodzi. Dawniej za takie scenariusze miałeś pewne miejsce w zakładzie psychiatrycznym jako rasowy paranoik, teraz wcale nie jest to takie oczywiste. Film jest mocno antyamerykański, a Polański siedzi w kicu domowym czekając na proces z przed dziesiątek lat. Dlaczego teraz, może to tylko zbieg okoliczności, a może to za ten film. Hitchcock.

środa, 10 lutego 2010

Próba...

Nie było liter i się znalazły. Wydarzyło się przed chwilą...

Szara okolica, na tyłach błyskających galerii, na granicy czarnego parku, droga do domu i nagle samochód. Stare Uno zaparkowane w ślepej uliczce. Ktoś jest za autem, otwiera bagażnik, wyciąga lśniący przedmiot, staram się nie gapić wścibsko, ale w tej szarudze lśni srebro, blask nabiera kształtu… Mijam zdarzenie, ale zatrzymuję się kilka kroków dalej. Z samochodu zaczynają dobiegać dźwięki trąbki - stoję wyprostowany jak struna i słucham. Lśni ze starego Uno. Widziałem, nie zapomnę. Jazz...

Pająk...

W oczekiwaniu na decyzję pewnego prezesa, przepraszam PREZESA, który na nartach, zmarnowałem czas na pana Pająka :)

sobota, 6 lutego 2010

Nie ma powrotów...

I pomyślał, że najwyższy czas wrócic do komiksu, który leży w ciemnych szufladach, w samotności, odrzucony, wyśmiany, zaniechany... Dzisiaj bez rysunku bo jestem po ciężkiej rozmowie z kolegą DYREKTOREM. O sensie życia było :) Pa...